Flic - może już nigdy.

- Tak, Rolar, tu rzeczywiście dałeś ciała - oskarżycielsko szepnęła, wciąż nie ryzykując wychodzić na otwartą przestrzeń. -- Ty w ogóle kiedyś piłeś krew?
120
na policję.
się cud, ulica się odblokowała i Keenan wreszcie
- My też mamy nadzieję - szczerze odpowiedziałam.
- Ty nie potrzebujesz żadnych sztuczek - mówił
atrakcją były szklane drzwi na całą ścianę,
prostu sobie nie radziła. - Tony wodził wzrokiem po
była subtelna. Ożyły stare wspomnienia, jak matka
i wejdź do domu.
- Spokrewnionego kuzyna - poprawił Rolar. -- Inaczej musiałbym z tobą spać jako służący – gdzie indziej.
Nikos się zatrzymał i popatrzył na Carrie.
bachor także niczego nie dostanie.
- Kocham cię, Maggie. Nie przypuszczałem nawet,

Przebiegł go dreszcz.

- Chcę do mamusi.

i zaraz je rozłożył takim gestem, jakby chciał wymieść

mojego

mnie starsza i że tak naprawdę jestem młodziutką
zostawiłabyś mnie i Chloe, nie zrobiłabyś tego Groosi. - Zerknęła na
przekłuła sobie czegoś?

- Co takiego masz, o co miałbym być zazdrosny?

ale nie pomyślała o stroju plażowym.
Nie wypatrywała bynajmniej jakiegoś wyimaginowanego
rodziny. - Imogen umilkła na chwilę. - Po prostu na wszelki